facebook


Szczepienia i ochrona

Szczepienia tak czy nie?

Gdy wyjeżdżamy do egzotycznego kraju, narażamy się na ryzyko zachorowania na różne poważne choroby, mimo że powód zakażenia bywa bardzo często błahy: inna woda, inne jedzenie, inne bakterie, inny klimat itp. Warto wziąć pod uwagę, że w podróży organizm szybciej będzie się męczył, odwadniał, zatruwał i łapał choroby. Oto kilka generalnych zasad i wymogi odnośnie szczepień.
 
Temat szczepień zawsze się pojawia przed pierwszą podróżą. Pytanie brzmi: czy wydać 800 zł i przyjąć wszystkie możliwe szczepionki, zapewniając sobie bezpieczeństwo, czy zaoszczędzić i zdać się na fart?
Sprawa, niestety, wygląda tak, że możemy sobie kupić jedynie względne bezpieczeństwo i to tylko od chorób, na które medycyna szczepionkę wymyśliła.
 
Na malarię, dengę, filariozę, leiszmaniozę, muchy tumbu i wiele innych szczepionek po prostu nie ma. O szczepieniach każdy decyduje sam, w zgodzie z własną oceną.

Większość szczepień obowiązuje kilka lat, więc jest to jednorazowa inwestycja, warta swojej ceny. Szczepić się można w stacjach epidemiologicznych lub sanepidu w każdym mieście.

Szczepionki rekomendowane do Azji to:
- żółtaczka
- błonica
- dur brzuszny.
Dodatkowo rekomenduję tężec i wściekliznę.


Wścieklizna. Szczepionka na wściekliznę daje ci tylko więcej czasu na zastrzyk, nie jest tak naprawdę szczepionką uodparniającą na zachorowanie. Na zastrzyk z surowicy masz od 1 do 3 dni od momentu ugryzienia.


Do Afryki jak wyżej i dodatkowo:
- żółta febra.

 

Profilaktyka

Gdy wyjeżdżamy do egzotycznego kraju, narażamy się na ryzyko zachorowania na różne poważne choroby, mimo że powód zakażenia bywa bardzo często błahy: inna woda, inne jedzenie, inne bakterie, inny klimat itp. Warto wziąć pod uwagę, że w podróży organizm szybciej będzie się męczył, odwadniał, zatruwał i łapał choroby. Oto kilka generalnych zasad i wymogi odnośnie szczepień.
 
Jedzenie. Podstawowa zasada: ugotuj, obierz, usmaż lub zapomnij. Nie jedz ciepłych pulp czy potrawek ryżowych, jeśli widać, że leżą na straganie już kilka godzin. Muchy i temperatura robią swoje. 

Woda. Nie pij wody z kranu, nie jedz sałatek, nie pij soków, nie bierz lodu do napojów. Woda bywa bardzo zanieczyszczona. Owoce kupuj sam, myj je, osuszaj ręcznikiem i dopiero obieraj. Uważaj zwłaszcza na melony, które absorbują wodę w niemal nieprzetworzonej postaci. 

Myj ręce tak często, jak tylko się da. W tropikach brudne ręce to gwarancja choroby.
Odkażaj nawet najmniejsze ranki. Weź ze sobą żel antybakteryjny.

Choroba wysokościowa. Powyżej 3000 m n.p.m. może dopaść każdego, bez względu na zdrowie i kondycję. Spowodowana jest gwałtowną zmianą wysokości i ciśnienia powietrza atmosferycznego, zawartości tlenu itd. Choroba wysokościowa mija – trzeba sporo odpoczywać, pić dużo wody i zero alkoholu oraz stopniowo zwiększać wysokość.

Uwaga na odwodnienie. W tropiku nie jest to trudne. W gorącym klimacie (przynajmniej na początku) człowiek wypaca niewyobrażalne ilości wody, trzeba ją więc dostarczać organizmowi z zewnątrz. Pij dużo, znacznie więcej niż normalnie, minimum 3 l dziennie! Odwodnienie objawia się ogólnym spadkiem formy, zmęczeniem, zniechęceniem, bólami głowy – psuje całą przyjemność z wyjazdu.

„Biegunka podróżnych”. Przygotuj się na nią. To zazwyczaj nieostre rozwolnienie, które dopada większość ludzi przy zmianie diety i flory bakteryjnej po tygodniu-dwóch. Pij dużo wody, jedz lekkie rzeczy, a biegunka szybko przejdzie sama. Jeśli trafi ci się poważniejsze zatrucie, bardzo dużo pij i nie stosuj blokerów (typu Laremid), bo one nie leczą, tylko zatrzymują „efekty”. Zatrucie musisz wypłukać. Blokery stosuj tylko wtedy, gdy jest bardzo źle, a ty musisz jechać dalej.

Kąpiele. Podróżując po Afryce i Azji, pod żadnym pozorem nie pływaj w stawach i jeziorach. W większości z nich jest bilharcjoza, pasożyt, z którego bardzo trudno się wyleczyć. Ślimaki przenoszące pasożyty są maleńkie i mają szarozieloną muszlę. Lubią płytkie, stojące, ciepłe wody, a nie lubią bystrych strumieni i wartkiego nurtu oraz głębokości. Żeby się zarazić bilharcjozą wystarczy wejść do wody, nie trzeba jej pić. Zawsze dowiedz się z wiarygodnego źródła, gdzie na danym terenie występuje bilharcjoza.
Przegotowanie wody zabija wszystkie bakterie i pasożyty. Woda musi się gotować co najmniej minutę. Powyżej 3000 m n.p.m. trzeba ją gotować ponad trzy minuty (fizyka). Innymi metodami oczyszczania wody są tabletki z jodyną i filtry mechaniczne (tylko te przy średnicy otworu poniżej jednego mikrona).

Komary (i inne latające stworzenia). Tropikalne komary latają bezgłośnie i kłują bezboleśnie. Roznoszą dengę, malarię, filariozę, żółtą febrę i wiele innych chorób. Przebijają się przez ciuchy, uodparniają na repelenty, gryzą boleśnie i wstrzykują znieczulacze, by – nim się zorientujemy – móc wyssać z nas jak najwięcej. Skutecznych sposobów na przeciwdziałanie im nie ma. Można próbować: dymem, trawą cytrynową, kocimiętką, eukaliptusem, różnymi lokalnymi olejkami i zabranym z domu repelentem (Off i Autan są dobre na piknik pod Krakowem, w tropikach bardziej przyda się DEET, specyfik używany w Wietnamie przez amerykańskich żołnierzy). Można też zmoczyć tytoń i rozsmarować go po ciele. Częściowo skuteczne są również sposoby mechaniczne – długie ciuchy, skarpety, buty.
W nocy na terenach malarycznych koniecznie trzeba używać moskitiery i pamiętać, by wcisnąć jej krawędź pod materac. Najgroźniejsze komary polują o zmierzchu oraz nad ranem. Latają nisko, gryząc w kostki (koniecznie je spryskaj).
Komary przyciągają jasne żywe kolory, więc różowa bluzka z odkrytymi ramionami to wyborne zaproszenie. Lubią też pot, perfumy, cień, stojącą wodę (beczkę, miskę, kałużę, bagno, mokre pola itd.). Nie lubią za to suchego powietrza (zwłaszcza klimatyzacji), ostrego słońca i wiatru.

Malaria. Szczepionki na malarię nie ma. Są bardziej lub mniej skuteczne leki profilaktyczne. Przed wyjazdem trzeba odwiedzić lekarza chorób tropikalnych, który powie, jaki lek będzie odpowiedni dla danego terenu (leki te wypisywane są na receptę). 
Niebezpieczeństwo zachorowania pojawia się zwłaszcza w porze deszczowej. Pozostałe, suche miesiące są dosyć bezpieczne.

Pory deszcze przypadają:
- Indie, Tajlandia, Kambodża, Wietnam: czerwiec-sierpień
- Kenia, Tanzania: marzec-maj oraz listopad-grudzień
- Malezja, Singapur: kwiecień-sierpień.

Dostępnych jest wiele środków, ale jeden, ze względu na silne działanie i skutki uboczne, stanowczo NIE jest wskazany w przypadku nurkowania. Odradzamy LARIAM, szwajcarskiej firmy La Roche. Bardzo skuteczny i polecany jest MALARONE. Niestety jest dwa razy droższy. Kurację należy rozpocząć 2 dni przed wyjazdem i kontynuować jeszcze przez 1 tydzień po powrocie. Należy przyjmować 1 tabletkę dziennie.
Leki profilaktyczne bierze się tylko przy kilkutygodniowych wyprawach. Przy dłuższych wyjazdach stosuje się dawkę uderzeniową tego samego leku, jeśli zachodzi podejrzenie, że zaczynasz chorować.

Simple home cooking  spicebox podróż wyprawa wakacje zabawa fun travel trip holiday island słońce sun indyjskie wyprawy kobiece wyprawy sprawdzone biuro podróży travel agency wyprawy dla mężczyzn wyprawy do indii wyjazdy do tajlandii indonezja sri lanka promocja dobra oferta najlepsze ceny najlepsza cena gwarancja najpiękniejsze plaże plaża wyjazdy luksusowe dla dwojga dla singli dla rodziny dla dzieci wiza szczepienia do indii przyprawy pojemnik na przyprawy kuchnia indyjska journey zwiedzanie sightseeing relax workshop warsztaty joga odnowa biologiczna kobiecość wolność odpoczynek rest pod palmami hotel miejsce mocy

Opinie klientów

Partnerzy

Partnerzy

Ambasada indyjska Ambasada Meksyku w Polsce Ambasada Indonezji Business Centre Club Signal Iduna Ubezpieczenia Rexio Zorientowani.pl

Design: dswww.pl - Tworzenie stron WWW
Back Up